polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 18 maja, a ewentualna druga tura – 1 czerwca. PKW zarejestrowała do tej pory siedmiu kandydatów na prezydenta. Są to: Sławomir Mentzen, Grzegorz Braun, Rafał Trzaskowski, Artur Bartoszewicz, Karol Nawrocki, Adrian Zandberg i Szymon Hołownia. * * * AUSTRALIA: Premier Australii, Anthony Albanese, rozpisał wybory parlamentarne na 3 maja, rozpoczynając trwającą pięć tygodni kampanię wyborczą, w której dominować będzie temat rosnących kosztów życia. * * * SWIAT: Kiriłł Dmitrijew, doradca prezydenta Rosji Władimira Putina, od dwóch dni przebywa w Stanach Zjednoczonych. Kluczowy negocjator Kremla chwali działania Donalda Trumpa. Na antenie Fox News Dmitrijew powiedzial, że przez ostatnie trzy lata nie było żadnego dialogu z Rosją ze strony administracji Bidena. Nie było prób zrozumienia rosyjskiego stanowiska. - Nie ma wątpliwości, że zespół prezydenta Trumpa nie tylko powstrzymał III wojnę światową przed wybuchem, ale także osiągnął już znaczny postęp w sprawie rozwiązania sprawy Ukrainy – dodał.
POLONIA INFO:

piątek, 9 października 2020

Kobieca poezja znowu dostała Nobla

 Louise Glück, tegoroczna laureatka Literackiego Nobla, Amerykanka z niemieckim nazwiskiem, jest moją rówieśniczką, tyle, że urodzoną o pół roku wcześniej, rocznik 1943. Jest autorką wielu tomików poetyckich. Jej prace były wielokrotnie doceniane przez krytyków, obok Nagrody Pulitzera w dziedzinie poezji (1993), Nagrody Bollingena (2001) i amerykańskiej National Book Award (2014) otrzymała m.in. nagrodę książkową Los Angeles Timesa (2012) oraz Nagrodę Tranströmera (2020).

Na język polski poezję Louise Glück przekładała Julia Hartwig. Trzy niewielkie wiersze ("Eros", "Czas" i "Baśń") znalazły się w tomie pt. "Dzikie brzoskwinie. Antologia poetek amerykańskich", jednakże znakomita część twórczości poetki nie jest dostępna w języku polskim.

Przyznam, nie znam jej wierszy, bo w Polsce nie wydaje się znaczących dzieł współczesnej  światowej literatury i poezji, nie ma popularnego w PRL tygodnika „Życie literackie”... Ale czasem czytam prasę amerykańską i natknęłam się na interesujący, pisany  prostym, wręcz ascetycznym językiem, skłaniający do przemyśleń wiersz - „Ceremony” (Ceremonia, obrzęd, ja wolę użyć określenia „Rytuał”),  opublikowany w  w New York Times (w 2012r.) i pochodzący z tomiku „Meadowlands” (Łąki), wydanym w 1996r. Pozwoliłam go sobie przetłumaczyć.

Układ, interpunkcja w tłumaczeniu są identyczne z oryginałem. Autorka najczęściej posługuje się tzw. wierszem białym, nierymowanym. 

 

RYTUAŁ  

         Karczochy przestałam lubić, kiedy przestałam jeść

masło. Koper włoski
Nigdy nie lubiłam.
Jednej rzeczy zawsze nienawidziłam
w tobie: nienawidzę, że odmawiasz
ludziom swego domu. Flaubert
miał więcej przyjaciół i Flaubert
był samotnikiem.
Flaubert był szalony: żył
ze swoją matką.
Życie z tobą jest jak życie
w szkole z internatem:
kurczak w poniedziałek, ryba we wtorek.
Mam głębokie przyjaźnie.
Mam przyjaźnie
z innymi pustelnikami.
Dlaczego nazywasz to sztywnością?
Nie możesz nazwać tego smakiem
na rytuał?
A może twój głód piękna
całkowicie zadowala się własną osobą?
Inna sprawa: wymień jeszcze jedną osobę
która nie ma mebli.
Mamy ryby we wtorek
ponieważ jest właśnie wtorek. Gdybym mogła prowadzić
moglibyśmy ją mieć w różne dni.
Jeśli jesteś taki zdesperowany
dla precedensu, spróbuj jak
Stevens. Stevens
nigdy nie podróżował; to nie znaczy
nie znał przyjemności.
Może znał przyjemność, ale nie
radość. Kiedy robisz karczochy,
zrób je dla siebie.


 Zofia Bąbczyńska-Jelonek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy